MASAŻ KRĘGOSŁUPA, KĘGARSTWO, NASTAWIANIE KRĘGOSŁUPA, RWAKULSZOWA 606998116

Trzy Diamenty - Gabinet Terapii Naturalnych Chiropraktyki Kręgosłupa

Przemysław Rybczyński
specjalista naturalnych terapii kręgosłupa

Terapeuta Chiropraktyk dyplomowany
Członek Stowarzyszenia Chiropraktyków Polskich

Kontakt

tel.: 606-998-116
tel.: (61) 861-44-38

e-mail: trzydiamenty@o2.pl

Gabinet:
ul. Jugosławiańska 49
60-149 Poznań

Czynne :
Od Poniedziałku do Czwartku

W GODZ.
11.00 - 17.00

REJESTRACJA TELEFONICZNA
OD GODZ. 9.30

Masaż kręgosłupa
Poznań

Trzy Diamenty - Gabinet Terapii Naturalnych Chiropraktyki Kręgosłupa
Przemysław Rybczyński – specjalista naturalnych terapii kręgosłupa

Terapeuta Chiropraktyk dyplomowany
Członek Stowarzyszenia Chiropraktyków Polskich

SCHORZENIA KRĘGOSŁUPA – DYSKOPATIA – SKOLIOZA – WPŁYW MINERAŁÓW I WITAMIN

NIEŻYWI  LEKARZE  NIE KŁAMIĄ

Przedstawiam Państwu artykuł  napisany na  podstawie wystąpienia JOELA   WOLLESA,

Przeczytajcie go proszę uważnie, bo mam nadzieje ze informacje w nim zawarte skuszą Państwa do  zmiany stereotypowego myślenia o medycynie i  mogą  uratować zdrowie, a  nawet  życie wasze, waszej rodziny czy znajomych . Dr  Joel   Wolles    został  nominowany  w  1991   roku    do   Nagrody   Nobla.

Tym   wszystkim,  którzy   urodzili  się  lub  mieszkali  przez dłuższy czas na farmie muszę powiedzieć,  że jesteście  ludźmi  mojego  pokroju.  Ja   właśnie  urodziłem  się  i  wychowałem  na farmie.  Moi rodzice prowadzili hodowlę  bydła   rzeźnego.  Jak   wiecie  zapewne,  by   móc  zarobić   na  hodowli,  należy   produkować  własną  żywność.   W  związku z  tym  uprawiali kukurydzę  i  soję. Raz  w  tygodniu  przyjeżdżał  do nas  na  farmę  specjalny  samochód  z  urządzeniem, które   rozdrabniało  siano, kukurydzę i fasolkę. Do tego dodawaliśmy  odpowiednią dawkę  witamin  i  minerałów  i   dopiero  taką  mieszanką  przez  okres  6 miesięcy  karmiliśmy  nasze  bydło, a  następnie  sprzedawaliśmy  je do  rzeźni.Ciągle  zastanawiało   mnie   wtedy  dlaczego   bydło,  które   karmione  jest  wyłącznie   naturalną  paszą, dostaje  dodatkowo  witaminy  i  minerały,  a ludzie  nie. Kiedy  zapytałem  o to  mojego ojca  otrzymałem  wielce  naukową  odpowiedź:  –  Nie  gadaj  tyle,  tylko  bierz  się  do roboty.  Pytanie  to  jednak  nie  dawało  mi  spokoju.
Po  ukończeniu  szkoły  średniej  poszedłem  na   uniwersytet  i   zrobiłem   specjalizację   dotyczącą   żywienia  zwierząt,  a  następnie   postanowiłem  zostać  weterynarzem.   Na   weterynarii   otrzymałem  wreszcie  odpowiedź  na  moje  pytanie.- To  proste:   rolnicy  nie  mają  żadnych  ubezpieczeń   dla  zwierząt  na  wypadek  śmierci  czy chorób    i  nie  stać  ich   na   kosztowne   leczenie   i   operacje.   Stosują    więc   niezwykle   tani,   prosty i   skuteczny    zabieg.   Podają   zwierzętom   odpowiednie   suplementy. Dowiedziałem  się,   że   podając   witaminy  i   minerały   zapobiegamy   ewentualnym   chorobom  zwierząt  hodowlanych. Jakiś    czas   po   ukończeniu   weterynarii    pracowałem   w   Afryce  i  leczyłem  różne zwierzęta,  również  te  wielkie,  jak  słonie,  żyrafy   i   nosorożce.  Po   dwóch   latach   pracy  otrzymałem   telegram   ze   St.  Luise   z  zapytaniem,   czy   nie  zechciałbym   pracować   na  stanowisku  weterynarza   w   tamtejszym    ZOO.   Otrzymało ono   bowiem   dodatkowe   dotacje   od   rządu   w   wysokości   4,5   miliona   dolarów,    przeznaczone    na   przeprowadzenie   specjalnych   badań   na   tych   zwierzętach,    które   zdechły   w   naturalny   sposób. Chodziło o  to,  aby  odkryć  przyczynę  ich  śmierci.Przyjąłem   tę   posadę   i   wtedy   zacząłem   pracować    w   różnych   ogrodach   zoologicznych na  terenie  USA.    W   swoich   badaniach  miałem   zwracać   szczególną   uwagę   na   te  zwierzęta,   które   były   nieodporne   na  zmiany  zachodzące  w  środowisku  naturalnym. W  latach  50  dopiero  zaczęliśmy  się  uczyć  o  wpływie  zanieczyszczonego  środowiska na  organizmy  żywe.
W  ciągu  12  lat  przeprowadziłem   17,5  tysiąca   sekcji   zwierząt    należących  do różnych  gatunków,  a  także  uczestniczyłem  w  sekcjach   ponad  3  tysięcy  ludzi żyjących  wcześniej w  okolicach   interesujących   mnie   ogrodów   zoologicznych. Dzięki  tym   badaniom   dokonałem   pewnego  odkrycia   i  doszedłem  do  wniosku,  że wszystkie  zwierzęta   i   wszyscy  ludzie,  którzy  zmarli  w  naturalny  sposób,  zmarli  na skutek braku podstawowych  składników  odżywczych,  jakimi  są  witaminy  i  minerały.Pomimo,  że  napisałem  na  ten   temat   wiele   rozpraw  naukowych  oraz   książkę, referowałem   ten  temat   na   wielu  spotkaniach,  to  nie  mogłem  wzbudzić  należnego zainteresowania  i  właściwych  w  tym  względzie  reakcji.W  latach   50- tych   nikt   nie ekscytował  się  sprawami  wyżywienia. Zrozumiałem  wtedy,   że  powinienem  zostać   lekarzem,  aby  wiedzę  uzyskaną  w trakcie  leczenia   zwierząt  móc  wykorzystać  do  właściwego leczenia ludzi. Ukończyłem więc  studia  medyczne  i  przystąpiłem  do  pracy  jako  lekarz.    Pracowałem   w  tym zawodzie  przez  12 lat.  Dzisiaj  chcę  państwu  opowiedzieć,  w  jaki  sposób stosowałem prawidłowe  żywienie   w   leczeniu   pacjentów,   a   przede   wszystkim   w   zapobieganiu chorobom. Jeśli  z  moich  informacji  skorzystacie  choćby  tylko  w  10%,  unikniecie  mnóstwa problemów, zaoszczędzicie  bólu  i  pieniędzy,  związanych  z  chorobami  i  ich leczeniem. Będziecie   mogli   korzystać   z   życiowego   potencjału   przez   długie  lata,  ciesząc  się dobrym  zdrowiem  i  kondycją. Genetyczny  potencjał  życia  człowieka  wynosi  120  do  140 lat.  Aktualnie  mamy do czynienia z  pięcioma  takimi  grupami,  gdzie  średnia  życia  wynosi 120-140  lat.   Jedną z nich  są narody Tybetu i zachodnich Chin,  inni żyją w Pakistanie, Gruzji i Azerbejdżanie.W  1973 r. ,Nationale  Geografic  poświęcił  cały  numer  pisma  długowiecznym.  Jest  ich  około  35,  w  tym  dwanaścioro  z  Azerbejdżanu.  Mieszka  tam   m.in.  136-letnia  kobieta. Na zdjęciu siedzi z wielkim kubańskim cygarem i szklanką  wódki, wokół niej tańczą dzieci, które  mają 110-120 lat.  Nie żyje  w  przytułku  dla  starców, nikt nie musi  płacić za opiekę nad  nią,   jest  pełna  energii  i  radości. Inne  zdjęcie  pokazywało  Armeńczyka  zbierającego tytoń na polu. Miał on wówczas 167  lat  i  był  najstarszym  człowiekiem  na  świecie. W południowym Peru, nad jeziorem Titikaka, żyje plemię indiańskie o takiej samej nazwie. Średnia  długość  życia  członków plemienia  wynosi  120-140 lat.
W  maju 1995 roku najstarszą osobą w USA  była Margaret  Smyth,  która zmarła w wieku 115 lat. Okazało się, że przyczyną  jej  śmierci było niewłaściwe odżywianie się, czyli  brak odpowiednich składników w dostarczanym organizmowi pokarmie, a szczególnie dotkliwy niedobór  wapnia.  Doprowadziło  to  do  osłabienia   kości  i  w  rezultacie  złamania  nogi. Wywiązały  się  inne  choroby.   Córka  zmarłej   powiedziała,   że  matka   przed   śmiercią miała  chorobę  łaknienia,  podobnie  jak kobiety  w  ciąży, czyli cierpiała  na  tzw.  zachcianki. Wódz ludów Nigerii miał 126 lat. Jedna z  jego licznych żon opowiadała, że miał wszystkie własne  zęby.  Możemy  przypuszczać,  że  inne  narządy  też  funkcjonowały  prawidłowo.  Inny  człowiek umarł  w  Syrii  w  wieku 136 lat.  On  też  znalazł  się  w Księdze Rekordów Guinnessa,  ale  nie  z  powodu  długowieczności,  lecz  dlatego,  że  ożenił  się  ponownie w  wieku  pięćdziesięciu   kilku  lat   i  potem   spłodził  jeszcze  dziewięcioro  dzieci. W   listopadzie  1993  roku  wyszła  na  powierzchnię  grupa  ludzi,  która spędziła dwa lata pod  ziemią  w  odpowiednio  przygotowanych  warunkach  sanitarnych. Dotyczyło to tlenu, oświetlenia i  pożywienia.  Następnie  trzy  małżeństwa  biorące  udział  w  eksperymencie zostały   poddane   wszelkim   możliwym   badaniom.    Były   one   przeprowadzane  na uniwersytecie   w   Kalifornii.  Badania  wykazały,  że  gdyby  nadal  odżywiali  się  w  ten  sam   zaplanowany   sposób  i  przebywali  nadal  w  tak  zdrowym  środowisku,  mogliby dożyć  160 lat.
Obecnie   średnia  długość   życia   Amerykanów  wynosi   75,5 roku,   w tym lekarzy tylko  57 lat.    Wniosek  jest  prosty,    że  jeśli  ktoś  chce  żyć   przeciętnie  20  lat  dłużej  niech   podaruje  sobie  studia  medyczne  i  zawód  lekarza.
Jeśli  chcecie  dożyć  120-140  lat  musicie zrobić  tylko dwie  podstawowe rzeczy.  Po  pierwsze  chronić   się  przed   wypadkiem,   nadmiernym   piciem  i   paleniem,  przed  rosyjską   ruletką   i   PRZED   LEKARZAMI !!!     Jak   zauważyliście,   do  tej   wielkiej  grupy  niebezpiecznych  rzeczy  zaliczam   również  wizyty  u  lekarzy. To bardzo  mocne  oświadczenie   pragnę   podeprzeć  Raportem   ze   stycznia  1993   roku,  wystosowanym przez   grupę  ludzi,  w   którym  ogłoszono   wyniki    specjalnych   badań    prowadzonych  przez  trzy  lata  w  szpitalach  amerykańskich.  Dotyczyły one przyczyn  zgonów pacjentów.  Pozwolę  sobie  zacytować  fragment  tego  raportu:
–  300   tysięcy   ludzi   rocznie   było   mordowanvch    w  szpitalach    amerykańskich   z  powodu  źle  wykonywanej  pracy  lekarzy.Raport  nie  twierdzi,  że zgony były przypadkowe,  że ktoś się gdzieś przewrócił, udusił itp. Nie  twierdzi,  że  były  one  wynikiem  zaniedbania   warunków  bezpieczeństwa.   Podaje jednoznacznie:  – Było   mordowanych.   Jeśli  amerykanie  używają   słowa  mordowani   to  rozumieją   to  dosłownie,   a  tym  są   np.  przypadki,  kiedy  lekarz  pomylił  przecinki, umieścił  niewłaściwą  datę  ważności   lekarstwa  lub  w ogóle zaordynował złe lekarstwo, czy  postawił  złą  diagnozę  itp.
Raport  oświadcza  jednoznacznie   –   300  tysięcy  ludzi  zostało   zamordowanvch.  Jeśli porównamy   to  z   liczbą   tych,  którzy   zginęli   w   czasie   wojny    wietnamskiej,  gdzie strzelano,  bombardowano,  używano napalmu,  liczba  będzie przerażać jeszcze bardziej. W  ciągu  l0  lat  wojny  w  Wietnamie  zginęło  56  tysięcy  ludzi,  czyli  rocznie  przeciętnie 5600.I  wtedy  tysiące  ludzi  demonstrowało  przeciwko  wojnie.   Dziś  300  tysięcy   jest  mordowanych , jak  orzeka  raport   i   przyjmujemy   to  jako  coś  normalnego. Nikt  nie protestuje, nikt nie urządza demonstracji. Nikt nie wznosi haseł, nie taszczy transparentów z  napisami: –  BOŻE  CHROŃ  NAS  PRZED  LEKARZAMI  I  WSPÓŁCZESNĄ  MEDYCYNĄ.
Drugą  sprawą  jest  robienie  rzeczy  pozytywnych.  Zaliczam  do  nich  przede  wszystkim dostarczanie   organizmowi    odpowiednich   suplementów,   witamin   i   minerałów.

NASZ  ORGANIZM  POTRZEBUJE  DZIENNIE
90  SKŁADNIKÓW   ODŻYWCZYCH,    KTÓRYCH   POWINNO  DOSTARCZAĆ  MU  POŻYWIENIE.  JEST TO  60  MINERAŁÓW,  16  WITAMIN,  12  PODSTAWOWYCH AMINOKWASÓW  I  3   PODSTAWOWE  TŁUSZCZE. DŁUŻSZY NIEDOBÓR  KTÓREGOŚ Z   TYCH SKŁADNIKÓW  MOŻE  PROWADZIĆ  DO  RÓŻNEGO  TYPU  CHORÓB !!!.

ŻYWNOŚĆ  NIE  WSZYSTKIE  Z   NICH   DOSTARCZA   ORGANIZMOWI    W   OPTYMALNYCH   ILOŚCIACH.
W  trakcie   studiów  i  później  podczas  wielu  badań,  pytałem  ludzi, czy  zażywają   jakieś  witaminy.  Najczęściej  padała  odpowiedź,  że  tylko  witaminę  C.  Inne znali słabo lub w ogóle. Sprawą  prawidłowego  odżywiania   nie   interesują   się   lekarze   zajęci   leczeniem  chorób  wywołanych  często niedoborem witamin i minerałów.  Na co dzień  zajmują się  tym  reklamy w  środkach  masowego  przekazu,  które  najczęściej  karmią nas  zwykłym  śmieciem lub wręcz   truciznami.
6 kwietnia 1992 roku w miesięczniku Time ukazał się artykuł zatytułowany  Potęga witamin.  Przedstawione  zostały  w  nim  najnowsze  badania   naukowe,  które  wskazują  na  potężny  wpływ  witamin,   jeśli  chodzi  o  zapobieganie  chorobom serca,  nowotworom  oraz  szybkiemu  starzeniu się. Temu  problemowi  poświęcono  sześć stron.  Wśród licznych wypowiedzi  tylko jedna była negatywna. Lekarz, którego  autor  tekstu  zapytał, co    sądzi  o   uzupełnieniu naszej  diety  witaminami  i  minerałami  odpowiedział:  –  Branie  dodatkowo  witamin   i  minerałów    nie  czyni   nic  dobrego   dla  organizmu.  Wszystkie   potrzebne  składniki   możemy   pozyskać  z  normalnego   pożywienia.  Jeśli  będziemy  je  przyjmować  dodatkowo,  będziemy  mieli  tylko  droższy  mocz.  Ludzie  z  Missouri  powiedzieliby  po prostu:  Nie  ma  potrzeby  sikać  dolarami.  Czy  Ta  wypowiedź   jest  prawdziwa’?   Muszę   wam  powiedzieć,  że  po tych  moich 17.5 tys. sekcjach  zwierząt   i  ludzi  osobiście   jestem   gotów   każdego   dnia   wysikiwać    pół   czy  dolara  dziennie,   gdyż   i   tak   jest   to   najtańsze   ubezpieczenie   jakie   można   sobie   wyobrazić.
Jeśli nie zainwestujecie  w  swoje  zdrowie  i  zdrowie  waszych  bliskich, będziecie musieli   wydać  duże  pieniądze  na  leczenie  siebie  i  swojej   rodziny  u  lekarzy   takich,  jak  cytowany  powyżej.
Będziecie  spłacać  domy, mercedesy,  wakacje  swoich  lekarzy  i  firm ubezpieczeniowych. Bierzcie  przy  tym  pod uwagę, że z tych pieniędzy  ani jeden cent nie pójdzie na badania, lecz  wszystkie  do  prywatnych  kieszeni.  Owszem,  władze   każdego  kraju wydają duże pieniądze na badania medyczne, ale pochodzą one z budżetu, który zasilany jest przecież  waszymi  podatkami. Rząd  amerykański  wydaje  obecnie  około  1,3  tryliona  dolarów  rocznie  na  badania zdrowotne.  Przy okazji chcemy wam uświadomić, że gdybyście tych samych ubezpieczeń i systemu medycznego używali w  stosunku do zwierząt,  to jeden hamburger  kosztowałby 250 dolarów.  Gdyby natomiast  odwrócić  tę  sprawę  to  wtedy miesięczne ubezpieczenie pięcioosobowej rodziny kosztowałoby tylko 10 dolarów. Pamiętajcie, że  sami  decydujecie  o  sobie,  sami  wybieracie. Poprzez  system  ubezpieczeń  medycznych   bardzo  wielu  agentów  ubezpieczeniowych i  lekarzy stałoby  się ludźmi bogatymi. To  jest dług,  który oni  powinni  kiedyś nam spłacić. Powinni  może  zrobić to,  co  producenci  samochodów  robią  w  stosunku  do  właścicieli samochodów  i  samych  aut.  Zdarzało się  kilkakrotnie, że  firmy  samochodowe  ściągały z całego  kraju  sprzedaną  partię  aut,  gdyż  odkryto  w  nich  poważną  usterkę.   Tak  było np. z  Fiatem,  który  kilka  lat  temu  umożliwił  pełną  przebudowę,  naprawę  lub zwrot  samochodów  Punto,   bowiem  wypuszczono  je  z  istotną  wadą. Tu zabija się 300 tysięcy  ludzi  rocznie  i  nie  słyszymy  nawet  słowa:   – Przepraszam Wielu  lekarzy  powinno  wezwać swoich pacjentów i naprawić to, co zepsuli. W zasadzie powinni wezwać tych, których leczyli z wrzodów   żołądka.  Prawdopodobnie  wszyscy albo prawie wszyscy ludzie,  w  tym  również  lekarze,  twierdzą,  że  głównym  powodem  chorób  wrzodowych  jest  stres.  Weterynarze  już  50 lat  temu wiedzieli, że wrzody są wywołane bakterią  znaną  dobrze  specjalistom.  Rolników nie stać na kosztowne leczenie zwierząt hodowlanych, kosztowne operacje i dlatego bydło i  trzodę  leczą,  chronią zupełnie inaczej, a  przy  tym  znacznie taniej  i  skuteczniej.
Weterynarze  już  dawno  wiedzieli,  że  wrzody  żołądka  są  leczone  szczątkowymi ilościami  minerałów,   z  dodatkiem  odpowiedniego  antybiotyku. Takie  lekarstwo  jest bardzo skuteczne. Leczenie wrzodów żołądka świni kosztuje dzięki temu 5 dolarów, a nie setki czy tysiące, jak w przypadku ludzi. W 1974 roku Amerykański Instytut Zdrowia podał oficjalnie,  że  wrzody żołądka nie  są  wywoływane stresem,  lecz  bakterią,  dokładnie  tą samą,  która  już  dawno  była  znana  i leczona   u zwierząt. Podano również, że mogą być leczone przy pomocy  takiego samego lekarstwa. Można  się  więc wyleczyć za 5 dolarów, albo  poddać  się  bardzo  drogiej  operacji.
Jedną  z  chorób  powodujących  dużą   liczbę  zgonów  u  ludzi  jest  obecnie  rak. Łącznie z  rachunkiem za  leczenie  lekarze  powinni  dawać  wam  kopię   artykułów   na  temat   nowotworów.We  wrześniu 1993 r.  Nationale   Country   Institute    prowadził,   wraz   z  Uniwersytetem w  Harvardzie,  badania  nad  problemem  nowotworów.   Dzięki  nim  opracowano sposób odżywiania się,   który  zapobiega  tej   chorobie.Pewien dwukrotny laureat Nagrody Nobla  w  dziedzinie medycyny twierdzi, że  jeśli  chcemy zapobiegać powstawaniu raka oraz go leczyć musimy przyjmować 10 000 mg witaminy C dziennie .  Noblista    ma  dzisiaj  94  lata,  cieszy  się  dobrym zdrowiem i świetną kondycją. Pracuje  po  14 godzin  dziennie   na  uczelni  w  San  Francisco  i   na   swojej   farmie.  Lekarze,  którzy  wyśmiewali   się  kiedyś z   diagnozy   noblisty,   zmarli   35  lat  temu. Komu  będziesz  wierzyć ? Tym,   którzy   umarli  ?  Wybór  należy   do   Ciebie !!! Obiektem  badań  NCI   i  uniwersytetu  harwardzkiego  były   rejony  Chin,   w   których odnotowano  szczególną   zachorowalność  na  nowotwory. Do  badań  przystąpiło  29  tysięcy  ludzi.   Podawano  im przez pięć lat różnego typu witaminy i minerały sprawdzając  wpływ  tych  suplementów  na  stan  ich  zdrowia. Pacjentom  tym  podawano dawki  dwa  razy  większe  niż  są  przewidziane  dziennie dla człowieka.  W grupie, która  zażywała witaminy E, C i  Beta karoten  aż  13%  ludzi  uciekło  ze  szponów  raka.  Jeśli  chodzi  o  typ raka, który  powodował   największą  śmiertelność  w   tej  prowincji,  czyli  rak  żołądka,  poprawa  była jeszcze  większa,   bo  aż  21 %  –   21 %   tych,   którzy  mieli  umrzeć  –  żyło.
Są  to bardzo dobre  wyniki, biorąc  pod  uwagę,  że w tej dziedzinie  za  satysfakcjonującą uważa się  0,5%  poprawę.  Każdy  lekarz,  moim  zdaniem,  powinien  wysłać  do  swojego pacjenta  kopię  wyników  tych  badań.
Obecnie  prawie  co  druga osoba w  wieku powyżej 70 lat  choruje  na  chorobę  Alzheimera. Weterynarze  i  rolnicy   już  50  lat   temu  wiedzieli  jak  chronić  przed  nią  zwierzęta. Wystarczy  podać  witaminę   E,   by przeciwdziałać  chorobie.W sierpniu 1992 roku  Uniwersytet w  San Diego  opublikował artykuł,  w którym podkreśla między  innymi,  że  witamina  E  zmniejsza  zaniki   pamięci.  Zadajmy  sobie  wobec tego pytanie:  Czy  mamy   leczyć  się  u  weterynarzy?
Lekarze  przyjmujący pacjentów z  kamieniami  nerkowymi w  pierwszej kolejności zalecają ograniczenie   spożycia   mleka   i    jego   przetworów,   czyli  zmniejszają    dostarczaną organizmowi  dawkę  wapnia.  W  swej  głupocie i naiwności sądzą,  że  kamienie nerkowe to odkładający się wapń pochodzą z pożywienia.  Wobec braku  innych możliwości nasz organizm  pobiera  ten  składnik  z   kości,  które  rzeszotowieją .  Kamienie  nerkowe  i  tak powstaną,  a  dodatkowo  mamy   problemy  z  kośćcem.
Już lata temu wiedziano,  że aby zapobiec kamicy nerkowej u zwierząt należy podawać im zwiększoną  ilość  wapnia i magnezu. Krowy  i  owce   przy  kamieniach  nerkowych  po  prostu zdychają,  a  my  zwijamy  się  z  bólu.
Jakieś  5  lat  temu  postanowiłem  zbierać  wyniki  sekcji  zwłok  lekarzy  i  prawników. Przyjrzyjmy  się  temu.  Przeciętna  długość  życia  lekarzy  wynosi  57  lat,   podczas  gdy przeciętnego  Amerykanina  wynosi  75,5  roku.  Właśnie  ta  grupa  krótko  żyjących  ludni uczy  nas,  co  wolno,  a   czego  nie  wolno.   Jednocześnie   obok   nas  ludzie  dożywają 120 – 140 lat,  a  my  ich  nie  zauważamy  i  nie   pytamy  o  receptę  na   długowieczność. Kto   powinien   być  dla  ciebie   autorytetem:  –   Krótko   żyjący   lekarz,  czy  140-lalek  cieszący  się  dobrym  zdrowiem  i   kondycją ?
Wiele  chorób  i  zaburzeń   w   pracy  organizmu  spowodowanych  jest  niedoborem  miedzi  np. siwienie  włosów,  powstawanie  zmarszczek,  obwisła skóra,  rozszerzenie żył, które  prowadzi  do zgonu.W wielu przypadkach można rozwiązać czasowo te problemy idąc na operację plastyczną, ale   czy  nie  tańsze  i   bezpieczniejsze   będzie  zażywanie  suplementów  zawierających właśnie  miedź.
Warto  zadbać  o  swoje  serce,  którego  wymiana  kosztuje  około  750  tysięcy   dolarów. Jeżeli  go nie zabezpieczysz,  bo  nie  chcesz  mieć  drogiego  moczu,  może  czekać  Cię  przygoda  za  cenę  życia.
Rolnicy  dobrze  znają  chorobę  łaknienia.  Objawia się ona u zwierząt bardzo często. np.  krowy  oddając   mleko   pozbawiają   się   dużych   ilości  wapnia   i  magnezu  i  liżą wtedy  ziemię,  kamienie,  mury  obory  wybielone  wapnem.  Dobry  rolnik  wie, że należy  podać  im  wtedy dodatkowo minerały,  bo  jeśli  tego  nie  uczyni  to  musi  liczyć  się z  budową  nowej  obory.
U  ludzi  dolegliwość  ta  występuje  równie  często.  Choroba  łaknienia  czegoś z powodu niedoboru  pewnych  substancji  w  organizmie widoczna jest szczególnie u kobiet w ciąży. Potrafią one np. zbudzić się  w  środku nocy  i ku  zdziwieniu  męża wysłać go do nocnego sklepu na  przykład  po lody  śmietankowe. Okazuje się, że brakuje  im  wtedy  składników mineralnych  pobieranych  przez  dziecko   z  organizmu  matki.  Zdarza  nam  się  również widywać  dziecko  zjadające  ziemię  lub  tynk  ze  ścian.  Nie  jest  ono psychicznie chore,  po  prostu  odczuwa  niedobór  minerałów.
Jeśli  zobaczycie  u  siebie  tzw.  kwitnienie paznokci  lub plamy na skórze to otrzymaliście sygnał, że wasz  organizm potrzebuje selenu. Nie czekajcie na atak serca, ale zaaplikujcie sobie jego dodatkową dawkę,  po  3-4  miesiącach  plamy  znikną  i oddalicie od siebie groźbę zawału.
Przyczyną  zwiększonego  poziomu  cukru  we  krwi jest niedobór wanadu i chromu. Kiedy  te  braki  pogłębiają  się,  mamy   ogromną    szansę   zachorować  na   cukrzycę.
Oznaką  braku  cynku  jest  łysienie.  Jeżeli  w   porę  nie  zareagujemy,  to  oprócz  utraty włosów  czekają  nas  problemy  ze  słuchem,   utrata  poczucia   zapachu  i  smaku.
Aby   dostarczyć    organizmowi    potrzebne   składniki  musielibyśmy   spożywać żywność z  odpowiednio  czystych  ekologicznie plantacji i  zjadać je w wielkich ilościach. Byłoby to  prawdopodobnie  kilka kilogramów  mieszanki  składającej  się z 15-20 różnych roślin,  owoców,   produktów  zbożowych  i  białka.   W  praktyce  jest  inaczej.
Jeśli  Twoje  życie  ma  dla  ciebie  taką  wartość  jak  moje  dla  mnie,   to  powinieneś  się upewnić, czy pobierasz z pożywienia to wszystko, co  jest  potrzebne  twojemu  organizmowi. Jeżeli  okaże  się  inaczej,  czym  prędzej   należy   uzupełnić   dietę   suplementami:  witaminami   i   minerałami     w   tabletkach   czy   płynie.
Zaręczam, że nie dożyjecie 120  czy  l40  lat w dobrej kondycji, jeśli nic będziecie spożywać odpowiedniej   ilości   i   jakości   dodatków   spożywczych.
Jeśli   chodzi  o  minerały   sytuacja   jest  wręcz  dramatyczna.
Witaminy  są  wytwarzane przez  rośliny,  minerały  – niestety, nie.  Pobierane  są  one  przez  rośliny  z  gleby i wody. Bardzo często  jednak  ich  tam nie ma,  bowiem  gleby  są  wyjałowione, zanieczyszczone ołowiem,  innymi  metalami   ciężkimi      i  radioaktywnymi.
W  1936  roku  Senat   amerykański  na  II  sesji  74   Kongresu  wydał   Dokument  nr  264 stwierdzający,  że  ziemia   w   USA  jest   bardzo  uboga,  wręcz   pozbawiona  minerałów.  Tak  niestety,  dzieje  się  na  całym  świecie.  Czy  sytuacja  od  1936 roku  poprawiła  się?   Raczej  nie.  Wręcz   przeciwnie.

Podczas  sztucznego  nawożenia   dostarczamy  glebie  tylko  trzy  podstawowe  składniki: nitrogen,  fosfor i potas. Są  one  potrzebne  do  wzrostu roślin, co jest  ważne szczególnie dla rolników   bo nie zarabia on na zawartości witamin w swoich plonach, lecz na ich ilości. Wystarczy  5-10 lat  aby przy braku odpowiedniego nawożenia  całkowicie wyjałowić glebę ze wszystkich  znajdujących  się  tam składników. Jeśli z gleby wyciąga się 60 składników, a dostarcza tylko trzy,  to bilans jest całkowicie zachwiany.  Możesz  to porównać z  twoim kontem w banku. Pomyśl, co stanie się, jeśli będziesz z niego więcej wyciągał niż wkładał. Musimy   zatem  uzupełniać  nasze   pożywienie   witaminami i   minerałami  spożywanymi w  innej  postaci.
Dawniej  dieta  ludzka  bazowała  tylko  na  płodach ziemi, której nie nawożono sztucznymi nawozami.  Robiła  to natura. Ludzie żyli wśród wielkich rzek, nawadniali swe pola wodami spływającymi  z  gór.  Starożytni modlili się nie  tylko o deszcz, ale i o powódź, gdyż dzięki temu  gleba  była  wzbogacana   minerałami.
W  dalszej części pragnę  państwu uświadomić  jakie  spustoszenie  w  organizmie  powoduje niedobór  minerałów.
Brak  wapnia  może spowodować, czy choćby mieć wpływ na powstawanie aż 140 chorób. Jedną  z  nich  jest reumatyzm. Jest on na 10 miejscu w USA wśród chorób powodujących śmierć.  W  bardzo  ciężkich   przypadkach   pacjentom  wymienia  się  stawy.  Zabieg  ten kosztuje  około  35  tysięcy  dolarów.
Ludzie  boją  się  śmierci, więc za  leczenie  gotowi  są  płacić ogromne  sumy, a  przecież  wystarczy  dostarczyć  organizmowi  odpowiednią  dawkę  łatwo przyswajalnego   wapnia   w   naturalnej   postaci.
Zwierzęta  nie  chorują  na   reumatyzm.   Dlaczego ?   Bo   farmer  nie  ma  35  tysięcy dolarów  aby  zapłacić  za  operację  jednego  kolana  krowy.   Załóżmy,  że  rolnik  wzywa do chorego zwierzęcia  specjalistę, czyli weterynarza. Ten po zbadaniu pacjenta stwierdza reumatyzm  i  mówi: –  Jak chcesz,  to  ja  ci  go  zoperuję  za   120 – 140   tysięcy dolarów. W  tym  momencie  farmer  wyciąga  broń  i  strzela  do  byka,  czy  krowy.  Ale tak  naprawdę to rolnik nie dopuści do  reumatyzmu u swoich zwierząt,  ponieważ daje im  codziennie  wapń. To go kosztuje parę groszy.  CZŁOWIEK, NIESTETY, KIERUJE SIĘ FAŁSZYWIE POJĘTĄ  OSZCZĘDNOŚCIĄ,  A  SKUTKI  SĄ  FATALNE  I  DLA  JEGO  ZDROWIA   I   KIESZENI.
Również  wszelkie  bóle  kręgosłupa  w  90%  spowodowane  są  brakiem  wapnia  w organizmie.   Lekarze  przepisują  wtedy  środki  przeciwbólowe, które  łagodzą  cierpienie, ale  nie  leczą  przyczyny.

WYOBRAŹ  SOBIE  TAKĄ  SYTUACJĘ:  ŹLE DOKRĘCIŁEŚ  KOREK  WLEWU OLEJU W SWOIM SAMOCHODZIE. W CZASIE  JAZDY  CAŁY  OLEJ ZOSTAŁ  WYCHLAPANY,  A  W  AUCIE  ZAPALIŁA  SIĘ  CZERWONA LAMPKA. PONIEWAŻ ŚWIATEŁKO  PO PEWNYM CZASIE ZACZYNA  CIĘ  DENERWOWAĆ, WIĘC ODCINASZ KABELEK DOPROWADZAJĄCY   ŚWIATŁO  TEJ   LAMPKI.   JAK  DALEKO  W  TEN  SPOSÓB  DOJEDZIESZ ?  CZY  NIE PRZYPOMINA  CI  TO  SYTUACJI  Z  TABLETKAMI  PRZECIWBÓLOWYMI ?

Inną  niebezpieczną  chorobą,  mającą  przyczynę  w braku wapnia, jest wysokie ciśnienie. Pierwszą  rzeczą, którą  zaleci lekarz, jest  wyeliminowanie soli.  A co  w takich wypadkach robią  farmerzy  hodujący  bydło  i  leśnicy?  Zawieszają  w paśnikach bryły soli kamiennej. Gdyby  farmer  tego  nie  zrobił,  to  nie  wypłaciłby  się  weterynarzowi.
Z  badań   nad   grupą    5  tysięcy   nadciśnieniowców,    którym   na  okres  20  lat wyeliminowano  z   diety  sól  wynika,  że  u   99,7 %   badanych  nie  miało  to  wpływu  na zmianę  ciśnienia.  Ciągła  obawa  przedawkowania  soli  wywołuje  stres,   który  znacznie bardziej  podwyższa  ciśnienie  niż  mogłaby  to  uczynić  właśnie  sól.
Drugiej grupie, 5 tysięcy nadciśnieniowców, podawano przez 6 tygodni zwiększoną dawkę wapnia            i  w  tym  czasie  u   86%   badanych   ciśnienie   spadło  i   uregulowało   się. Czy komukolwiek  z  was  lekarz  przysłał  sprostowanie dotyczące  zalecenia w sprawie diety? Czy  naprawił  swój  błąd ? Czy  zalecił   zażywanie  soli ?
Następną  chorobą  uwarunkowaną  brakiem  wapnia  jest  insania.  Objawia  się ona tym, że  człowiek  wstaje  bardziej  zmęczony,  niż  gdy  kładł   się   spać.   Lekarze   tradycyjnie przepisują  wtedy  pigułki  nasenne,  aby  zapewnić  mocny,  głęboki sen. Około 10 tysięcy ludzi  umiera  rocznie  na  skutek   przedawkowania  środków  nasennych.
Także  nocne  skurcze  mięśni,  problemy kobiet w czasie miesiączki,  bóle w dolnej części kręgosłupa,   na   które   uskarża   się   80%  Amerykanów,  to  skutek  niedoboru  wapnia.
Jeśli  przeanalizujemy   choćby   te   wyżej  wymienione  choroby  stwierdzimy,  że  do  ich leczenia  potrzebujemy około 15 specjalistów.  Ludzie  wydają  rocznie  od  25 do 250 tysięcy dolarów  na  leczenie,  zabiegi  i  operacje,  gdy  w  większości przypadków można by tego  uniknąć  stosując   odpowiednią   dietę  bogatą  w  witaminy  i  minerały.

Cukrzyca  jest w USA chorobą nr 3 jeśli chodzi o przyczynę zgonów. Wywołuje ona jeszcze wiele innych schorzeń i niedomagań, jak ślepota, czy problemy wątrobowe, łącznie z koniecznością transplantacji   tego   organu.  Cukrzycy  znacznie  krócej   żyją. W  1975  roku  dowiedziono, że chrom i wanad,  występujące jako minerały śladowe, zapobiegają    i   leczą   cukrzycę.
W  czerwcu  1959  roku  miesięcznik  Nationale  Help  przedstawił   światu  te  dwa  wyżej wymienione  minerały. Ze szczegółowych badań  Uniwersytetu Medycznego w  Vancouver wynika, że  w  dużym stopniu mogą  one zastąpić insulinę. Oczywiście, cukrzycy nie mogą  całkowicie   jej  odrzucić,   trwa  to   stopniowo,   od  4  do  6  miesięcy.   Pozytywne  skutki oddziaływania  tych  minerałów  odnotowano       u  tysięcy   ludzi   cierpiących   na  cukrzycę.
Zwróćcie  uwagę na fakt,  że kiedy zapyta się firmę produkującą  karmę dla zwierząt  jakie są w  jedzeniu suplementy,  to okaże się,  że jest  tam ponad  40 składników odżywczych, witamin  i  minerałów.    W   jedzeniu   przygotowywanym   dla   szczurów   jest  28   takich składników.  Zakładam  się  z  każdym  z  was, że  nie  znajdziecie  dziś  formuły, jeśli  chodzi o zestawy  spożywcze  dla  dzieci,   które  zawierałaby   więcej  niż   potrzeba   ważnych  dla organizmu  suplementów.  To  wręcz  kryminał.
Chcę  wam  jeszcze  opowiedzieć  o  bardzo  ciekawym   zdarzeniu.  Otóż  kiedyś, wykładając   na   Uniwersytecie   w   stanie   Michigan,   poznałem   człowieka,  który  jest właścicielem przenośnej ubikacji.  Opowiedział, co w  nich znajduje wśród nie strawionych przez  ludzki  żołądek  resztek.  Zawartość  pojemnika  przenośnej toalety, zanim zostanie wpuszczona  do  kanału  przechodzi  przez filtry,  na których zatrzymują  się rzucane przez dzieci   do  muszli   kamienie   oraz   wszelkie   nie   rozpuszczone   sokami   żołądkowymi substancje. Mój  rozmówca   zaprowadził  mnie   do  swojego   warsztatu  i  pokazał  stertę czegoś, co nazwał witaminami i  minerałami. Zapytałem go  skąd on to wie,  że to witaminy. Odpowiedział,  że  na  tym  jest  przecież  napisane  np.  multiwitamina.
Wiele firm produkuje  witaminy, które źle  rozpuszczają się zarówno w wodzie, jak i w soku żołądkowym.  Jeśli  na  opakowaniu  przeczytacie  np.  tlenek  żelaza  Fe  Acide, czyli  po  prostu  rdza,  to nie zawracajcie  sobie głowy  takimi  suplementami i nie obciążajcie nimi żołądka. To  jest  nieprzyswajalne.  Lepiej   polizać   jakiś   zardzewiały   płot   lub   samochód. Właściwą  formą  żelaza  jest  Fumaran  Żelaza.

Podobnym  przykładem  jest  Calcium,  czyli  wapń,  który  bardzo  tanio  możemy  kupić w każdej  aptece.  Jest  to  źle  przyswajalna  forma  wapnia.  Prawidłową  formą  jest  Calcium  Magnesium,  czyli   wapń  z   zawartością    magnezu,    który   wpływa   na   prawidłową  przyswajalność  potrzebnego   składnika.
Ktoś  może   uważać,  że  te  składniki  są  dostępne  w  sposób naturalny. Są  przynajmniej cztery  powody,  dla  których  nie możemy asymilować wszystkich potrzebnych składników z  pożywienia:

1.  Musielibyśmy  spożywać  bardzo  duże  ilości   warzyw  i   owoców,  produktów  zbożowych     i  białka,  przy  założeniu,  że  zawierają  one  właściwe   ilości  suplementów. Kupowane  w  sklepach  produkty  są   bardzo  ubogie  w   składniki  mineralne,  a  wręcz pozbawione  ich,   na  co  wpływa  wiele  czynników,  m.in.:
2.  Transport   i   przechowywanie.   Produkty   spożywcze   często    pokonują  daleką  drogę  między   producentem   a   Twoim   stołem.  Podczas  tej   podróży  mogą  utracić  część  zawartych         w  nich  witamin.
3.  Mycie  i  gotowanie.  Wiele  witamin  rozpuszczalnych w wodzie jest  wrażliwych na  działanie  wysokiej   temperatury,   kwasów   i  związków   alkalicznych.  Na  przykład  brokuły  mogą   utracić     40 %   witaminy  C   podczas   pierwszych  10  minut   gotowania.
4.   Przetwarzanie.  Ceną,  jaką  płaci  nasz  organizm  za   wygodę  korzystania  z  przetworzonej  żywności jest gorszy stan odżywienia. Mrożone warzywa często zawierają do  50 %  mniej   witaminy  C niż  świeże.  Mielone  ziarno  zbóż  traci  niejednokrotnie  do 90 %  zawartych  witamin.
Produkty  mogą  być  skażone   substancjami   rakotwórczymi,   co  w  dobie   tak   dużego zanieczyszczenia  jest  wręcz  oczywiste.  Sklepy ze zdrową żywnością nie zawsze oferują pełnowartościowe   produkty,   zdarza  się,  że   są   one  niewiadomego   pochodzenia.

Witaminy  i  minerały  to  nie  antybiotyk,  który  bierzesz  przez  tydzień,  gdy jesteś chory, a  potem przestajesz.
Jeśli  chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem i kondycją przyjmujesz je stale. Suplementacje kończysz, gdy  kończy  się  zapotrzebowanie  twego  organizmu  na  tlen. Jeśli  Twoje  życie  jest  dla  Ciebie   ważne, zadbaj   o  swój  organizm,   dostarczając  mu potrzebnych  składników  produkowanych  przez  najlepsze,  sprawdzone  firmy.

Jest  ich  bardzo dużo, ale niewiele  produkuje  naturalne,  niesyntetyczne naturalne i wchłaniane   suplementy. Niech  cię  nie  zwiedzie  napis  na  opakowaniu, czy zapewnienie sprzedawcy,  że produkt jest  w  100 %  naturalny,  bo  w  USA,   Kanadzie  i  wielu  innych   państwach   prawo  nie zabrania   umieszczania   takich   napisów,   jeśli   tylko   jeden   składnik   jest   naturalny. Zdarza  się  również,  że  główne  składniki  takiego  suplementu  są  naturalne  w  100 %, ale  aby  je  połączyć  w  tabletkę używa  się chemicznego  lepiszcza, które  w dużym stopniu dyskwalifikuje  dany  produkt   jako  naturalny.

Podobnie   ma  się  sprawa  z  barwnikami chemicznymi,   dodatkami   zapachowymi    lub   kolorystycznymi.    Warto   zwrócić  na  to uwagę  kupując,  a  następnie   zażywając  suplement.   Należy    też   sprawdzić,   czy  dana  firma   posiada   własne   plantacje,   gdzie  one   się znajdują  oraz  w  jaki  sposób  prowadzone  są  uprawy.  Firmy,  które  swoje  suplementy  produkują  z  roślin,  warzyw   i   owoców   pochodzących   z   obcych   plantacji,  nie  mają kontroli  nad  procesem  produkcji.Należ  poznać historię rozwoju danej firmy i tradycje,  zaplecze badawcze,  system kontroli jakości           i  wielkość  produkcji  oraz  rynek  odbiorców.

Często  słyszy  się,  że  zdrowie  jest  najważniejsze,  ale  tak  naprawdę  niewiele  dla niego robimy !!!
Efekty  nieprawidłowego  odżywiania  się,  czyli  braku  odpowiednich  witamin  i  minerałów,
dadzą  się  na  pewno  odczuć  z  opóźnieniem   kilku   lat.
Dzisiaj   możesz   się   przed  tym  ustrzec.
NATURALNE I WCHŁANIANE SUPLEMENTY,  WITAMINY  I   MINERAŁY  TO  NAJLEPSZE  I  NAJTAŃSZE  UBEZPIECZENIE.

Jeżeli twój lekarz uważa, że dodatkowe zażywanie naturalnych suplementów nie jest ci  potrzebne,  lub  że  znajdziesz  je  w  codziennym   pożywieniu ,
S z y b k o  z m i e ń   l e k a r z a !!!
Im  szybciej  tego  dokonasz,  tym  większą  masz  szansę  cieszyć  się  długim  życiem   w  zdrowiu     i  dobrej   kondycji.    Czego  z  całego  serca  wszystkim  życzę.

POLECAM ARTYKUŁ

Przemysław Rybczyński

Terapeuta dyplomowany
Manualnych Terapii Naturalnych
TRZY DIAMENTY – GABINET TERAPII NATURALNYCH
UL.JUGOSŁOWIAŃSKA 49
POZNAŃ
tel.606998116
www.masaz-kregoslupa-poznan.pl
www.masaz-poznan.net.pl

PATRONAT TERAPEUTYCZNY NAD ZAWODNIKAMI
BRAZYLIJSKIEGO JIU-JITSU
AKADEMII GRACIE BARRA POZNAŃ